Logowanie

Gościmy

Odwiedza nas 30 gości oraz 1 użytkownik.

  • Sainti
Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Sezon 2020 - rolki I nie tylko :)

Sezon 2020 - rolki I nie tylko :) 24 Lut 2020 21:33 #79519

  • Andreee
  • Andreee's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4235
Dziś na siłce, a wieczorem jeszcze na roleczkach. Mrozik był i ucho więc szkoda było przegapić. Spocony jak... Wszystkie 4 warstwy mokre.
Pobawiłem się, ale dziś dosyć bojaźliwie. Czasem tak jest, że trochę nieśmiało się jeździ. Być możne ciemność też swoje robi. Na parkingu, a później jeszcze szybsza jazda ulicami i chodnikami. Pusto, przyjemnie, sporo miejsca. Jeździłem prawie godzinę i zakończyłem równo o 21h.

Po przyjściu do domu podłączyłem zegarek. Używam go tylko na siłkę i często na rolki, tak, żebym widział która godzina i z ciekawości zaglądać co tam wyczyniałem podczas jazdy.
Ostatnio loguję sie na strone SUUNTO i świetnie wszystko działa. Zegarek podłączyłem do komputera, zalogowalem sie i po kilku sekundach cala aktualizacja, wszystko przejrzyste i widoczne. Przeanalizowałem predkość maksymalna i wyszło mi prawie 30km/h. Trochę zaskoczony, bo myślałem, że przekroczyłem 30. Ale chyba tylko mi się wydawało...
Jedyna rzecz która mnie denerwuje w tym zegarku, to włącznik i wyłącznik stałego podświetlenia. Ale to taka wada z mojego lenistwa, bo mi się nie chce czekać kilku sekund i klikać. Gdybym mial swiatlo non stop wlaczone, to by mi szybko bateria poszla. Dla komfortu sobie wlącze, żeby nie wciskac guzika podswietlenia i miec zawsze widoczne. Troche jest to upierdliwe, bo trzeba wejsc w MENU i przełączyć z automatycznego na manualne. cala reszta świetnie.
Jeśli chodzi o treningi, to bateria trzyma mi tydzień - okolo 10h godzin monitoringu. Jesli bez treningów, to spokojnie tydzień albo i dwa bez ładowania. Ładuję średnio raz w tygodniu. Właściwie to do niczego innego na ten moment go nie potrzebuje. Nie chce mi się siedzieć i analizowac wykresy. Mam go tylko do odmierzenia czasu, zerkania na puls, oraz na koncu treningu z ciekawości zerkam na spalone kalorie. I to wszystko. Choć ostatnio odkrylem, że ma sporo aktywnosci w sobie, kilka dyscyplin narciarskich, łyżwy, rolki, aerobik itp itd. Myślę ze wykorzystuje jakies 15% tego, co ten zegarek ma mi do zaoferowania. No i jeszcze małe niektore cyferki, co dla moich oczu jest klopotliwe. Dla kogos ze zdrowym wzrokiem będzie OK. Na szczęscie tylko te mniej znaczące komunikaty, bo cala reszta jest widoczna bez problemow.

Tak to wygląda

rrtt.jpg
Ostatnio zmieniany: 24 Lut 2020 21:43 przez Andreee.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Sezon 2020 - rolki I nie tylko :) 26 Lut 2020 22:26 #79570

  • Andreee
  • Andreee's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4235
W drodze na siłkę zgubiłem swoją ulubioną rękawiczkę (druga została w kieszeni :D ) W mroźne dni świetnie mi się w nich jeździło na rolkach, Szkoda, muszę jutro jakieś inne kupić, bo bez rękawic to teraz na rolki za zimno.

Miałem dziś ćwiczyć nogi, brzuch i dół pleców, ale było już późno, sporo ludzi, wiec odpuściłem i zrobiłem trochę cardio i pewne ćwiczenia.. łącznie wyrobiłem się w godzinę, coś nie miałem dziś zapału na więcej.

Co potrzebne jest każdemu rolkarzowi? RÓWNOWAGA - nie tylko ta życiowa, ale również rolkowa. Jak ćwiczyć równowagę? Właściwie nie oglądam żadnych poradników i wymyślam sobie ćwiczenia sam, czasem eksperymentuję. Od wczoraj biorę BOSU (to to z lewej na fotce, gdyby ktoś nie wiedział) Wskakuję na to i sobie robię przysiady na płaskim, tak jak skoczek narciarski, ręce splecione na pośladkach i jak najniżej, plus rożne zabawy i wygibasy. Później obracam i na tej miękkiej galaretkowatej piłeczce staram się utrzymać jak najdłużej raz na prawej, raz na lewej nodze, plus na obu jednocześnie. Noga, która nie bierze udziału w ćwiczeniu nie jest bezrobotna - staram się ją zawsze kierować jak najbardziej w tył i by jak najbardziej wystawała poza kolano nogi ćwiczącej - wystawała w bok, cały but jest widoczny, ale nie dotykam nią drugiej nogi.
Ćwiczenie drugie, skakanie na jednej nodze na tę skrzyneczkę (nie wiem jak to się nazywa fachowo) Też pozycja bardzo nisko, nogi ugięte w kolanach, ramiona prawie dotykają kolan, pozycja baaardzo niska. Noga niećwicząca, jak w poprzednim ćwiczeniu, robi te same czynności. I tak sobie skaczę na skrzyneczkę po 10 razy Raz wskakuję z lewej i zeskakuję po lewej, raz z lewej na prawą, raz z prawej strony na lewą i wciąż ta sama stopa i z drugą stopą to samo. Czasem zrobienie 10 skoków z jak najkrótszym czasie.
Bardzie mi sie spodobały te ćwiczenia. Dają w kość, ale super wzmacniają BALANS - równowagę. Zamierzam to ćwiczyć tak często jak tylko się da.
Do tego oczywiście skoki na materacowe skrzynie jak w zeszłym tygodniu.

Nie oszukujmy się, trzeba umieć zachować równowagę i to ćwiczyć. Jest to nawet wskazane ze względów bezpieczeństwa. Kiedy jedną rolką zahaczymy o coś, wtedy druga nas ratuje. Przy okazji jazda jest wydajniejsza, dłużej suniemy na jednej rolce, odepchnięcia są dłuższe.

Ja do znudzenia ćwiczę równowagę. Często jadąc na jednej rolce podskakuję sobie tak długo, aż się zatrzymam. Raz jedną, raz drugą nogą. Czasem staram się przeskakiwać jakieś płyty chodnikowe jadąc na jednej rolce. Wszystko po to, by poprawić balans i przy okazji wzmacniać nogi.

Te dzisiejsze ćwiczenia poza równowagą, fajnie wzmacniają kolana, staw skokowy, mięśnie nóg. Zwłaszcza kiedy jesteśmy w niskiej pozycji i staramy się wybić jak najwyżej, wskakując na skrzyneczkę.
Dało mi to bardziej w kość, niż bieganie dzisiejsze.

Może kiedyś nagram o tym filmik i pokarze o co mi chodzi :) Ameryki pewnie nie odkryłem, ale jako eksperymenciarz, to też mam satysfakcję, że sam sobie wymyślam i urozmaicam.

20200225_153405.jpg


A tak dziś wyglądało moje pełne stanowisko pracy

20200225_152939.jpg
Ostatnio zmieniany: 26 Lut 2020 22:31 przez Andreee.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Sezon 2020 - rolki I nie tylko :) 26 Lut 2020 22:55 #79572

  • qbajak
  • qbajak's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1486
Szkoda, muszę jutro jakieś inne kupić, bo bez rękawic to teraz na rolki za zimno.

Yyyyyy... Tu mnie zaskoczyłeś. Od -5 jest w ręce zimno, ale tylko przez pierwsze 2-3km. Przy +5 mam na sobie 2 warstwy bielizny termoaktywnej (bezrękawnik + długi rękaw) i softshella. O rękawiczkach nawet bym nie pomyślał. No ale jak kto lubi.

U mnie od jakiegoś czasu podejście, że lepiej się przez 15-20min lekko wychłodzić niż potem zgrzać i jechać tak dalej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Sezon 2020 - rolki I nie tylko :) 26 Lut 2020 23:55 #79573

  • Andreee
  • Andreee's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4235
qbajak napisał:
Szkoda, muszę jutro jakieś inne kupić, bo bez rękawic to teraz na rolki za zimno.

Yyyyyy... Tu mnie zaskoczyłeś. Od -5 jest w ręce zimno, ale tylko przez pierwsze 2-3km. Przy +5 mam na sobie 2 warstwy bielizny termoaktywnej (bezrękawnik + długi rękaw) i softshella. O rękawiczkach nawet bym nie pomyślał. No ale jak kto lubi.

U mnie od jakiegoś czasu podejście, że lepiej się przez 15-20min lekko wychłodzić niż potem zgrzać i jechać tak dalej.

Ja w tych rekawiczkach się świetnie czuję. Poza tym, jakoś mam większą pewność siebie, w przypadku upadku. Może nie mają żadnych wkładek, ale jednak w głowie jest zakodowane, że coś na rekach jest. Są cieplutkie i fajnie leżą na dloni. Kosztowały 3 lata temu całę 30zł w Decathlonie :) Tanie a dobre!
Ja to mam te rękawiczki nawet jak jest +5.. Jakoś przyjemnie się w nich jeździ, Ja często chodzę w rekawiczkach, jakoś nie lubie kiedy mi marzną dłonie. Dlatego wlasnie dzisiaj zgubiłem jedną :D

Jeśli chodzi o ciuszki, to faktycznie, lepiej mniej, bo później wszystkie warstwy mokre się kiszą...
Ja zakładam zwykly T-shirt, na to bluza do biegania ocieplana i bluza z kapturem dresowa. Niby 3 warstwy, a mokry... W czym nie wyjde, to i tak będzie mokre. Na szczęście od razu wchodzę do mieszkania i nie stygnę.
Latem jedna warstwa, a i tak cała mokra, niezaleznie od temperatury... Taki urok potliwy B)
więcej na siebie nie zakladam warstw, bo nie lubie być opatulony. W dzień wystarczą mi 2 warstwy. Teraz wieczorami bylo lekko mroźnie, więc wolę się zabezpieczyć.

Musze kiedyś pokazać to moje PS Race, które kupilem i są bardzo fajne, przyjemnie lezą na dloniach. Do tego jeszcze kilka innych rzeczy, ktore wtedy zakupilem, a jeszcze o tym nie wspominałem...
Ostatnio zmieniany: 26 Lut 2020 23:59 przez Andreee.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.