Logowanie

Gościmy

Odwiedza nas 141 gości oraz 1 użytkownik.

  • Sainti

W tym artykule będziemy po kolei opisywać podstawowe umiejętności w jeździe na rolkach. Zaczynamy od hamowania sposobem "T".

W artykule „Pierwsze kroki” wspomnieliśmy o tej metodzie hamowania. Jest to temat dla bardziej zaawansowanych rolkarzy. Układ nóg przy hamowaniu przypomina literę „T”. Polega to na tym, że jedną nogę przystawiamy prostopadle za drugą, hamując wszystkimi czterema kółkami. Wybór nogi nie ma znaczenia.
Aby nauczyć się w ten sposób hamować, warto zacząć od próby jazdy na jednej rolce. Później pozostanie już tylko dołożenie nogi i nauka utrzymania toru jazdy.

W dyskusjach na forum pojawiały się głosy, że hamowanie "T" jest umiejętnością na poziomie intermediate, że początkujący nie potrafi jeździć na zewnętrznych krawędziach i nigdy nie skontruje schodzenia toru jazdy w kierunku nogi hamującej.

Dlatego rozwiniemy ten temat o spostrzeżenia początkujących.
Bolek na forum napisał, że na początku swojej przygody z rolkami, jeszcze przed odpięciem hamulca, korzystał z przytoczonych informacji, ale nie był w stanie zapanować nad rotacją i szybko zaniechał dalszych prób. Nauczył się łatwo hamować pługiem, ostrym slalomem (zmodyfikowany fish – rolka wewnętrzna w łuku wyprzedza zewnętrzną, którą doprowadzam do poślizgu), w końcu techniką „lunge”. Są to metody skuteczne, jednak wymagają sporo miejsca. Szczególnie skuteczny jest „lunge stop”, patrz tutaj. Sposób bardzo łatwy – polecamy.
Ćwiczenia dały pozytywne rezultaty, jednak łatwo o popełnienie kilku błędów hamując metodą „T”:

1. Po pierwsze unoszenie rolki hamującej, aby ją następnie ustawić prostopadle do kierunku jazdy z tyłu rolki prowadzącej. Otóż tej rolki nie powinno się unosić. Należy ją z pozycji równoległej przenieść do prostopadłej przesuwając po podłożu. To pozwala na utrzymanie równowagi i na intuicyjne, poprawne ustawienie drugiej rolki na zewnętrznej „krawędzi” (analogia do łyżwy).

2. błędem jest niekorzystanie z możliwości stabilizacji pozycji, jaką daje odpowiednie ustawienie rąk. Otóż jednocześnie z przesuwaniem nogi hamującej do tyłu należy rękę odpowiadającą nodze hamującej wyciągnąć przed siebie, a drugą w bok i usztywnić.

3. błędem jest też prowadzenie rolki hamującej zbyt blisko rolki jadącej. Zwiększenie tej odległości zwiększa stabilność rolkarza (rolka prowadząca w większym stopniu może przejąć siłę bezwładności) oraz zmniejsza efekt obracania rolkarza przy niezbyt dokładnie ustawionej z tyłu rolce hamującej. Aby rolkę hamującą móc oddalić, należy zgiąć nieco w kolanie nogę rolki jadącej.

4. często początkujący nie sterują siłą hamowania poprzez dociążanie rolki hamującej. Po rozpoczęciu hamowania należy stopniowo przenieść ciężar ciała na nogę hamującą. Im więcej przeniesiemy, tym mocniej hamujemy.

Po tych uzupełnieniach metoda „T” okazała się rzeczywiście skuteczna.

Zobaczcie jak hamowanie T wygląda na filmie:



Mam nadzieję, że te kilka uwag pomoże w opanowaniu tej metody hamowania, która właściwie zastosowania jest na prawdę bardzo skuteczna i pozwala nauczyć się lepiej panować nad rolkami.



Pozostałe, popularne metody hamowania (poprzez obrót oraz hamowanie hokejowe) znajdziecie w artykule Pierwsze kroki. Zapraszamy.




Bartek Wysocki

Share