IX CRACOVIA MARATON 24.04.2010
Przedstawiciel krakowskiego środowiska rolkarstwa szybkiego zorganizowanego w stowarzyszeniu S.R. Dragon jest w stałym kontakcie z organizatorem imprezy i co mógł, to zrobił, aby impreza odbyła się także w tym roku. Przypomnę, że od dwóch lat omawiany był pomysł wyrzucenia rolkarzy z CM, ponieważ zdaniem trenerów czołówki biegaczy, rolkarze przeszkadzają im i stanowią zagrożenie. Było proste rozwiązanie problemu - wypuścić rolkarzy i wózkarzy 10-15 minut przed biegaczami. Z niewiadomego jednak powodu ten pomysł został odrzucony, a nasze zdanie zignorowane. Obecnie, to nasze bezpieczeństwo jest zagrożone i to właśnie ze strony biegaczy, którzy będą się plątać po trasie w czasie jazdy.
Teraz już wiemy, że obiecywanych (patrz pierwszy post tego wątku) zmian stanu ścieżek wokół Błoń nie będzie, więc jedynym wyjściem jest rozwiązanie siłowe, np. pikieta rolkarzy przed Urzędem Miasta z powiadomieniem mediów dla nagłośnienia sprawy. Może to przywróci należne miejsce rolkarzy w głównym biegu maratonu. Tylko gdzie tę siłę znaleźć?
Charlie - mam nadzieję że to niemiłe uczucie na "w" jakie w sobie nosisz jest jedynie wynikiem odbioru decyzji organizatorów CM na płaszczyźnie emocjonalnej 😉
Jestem jedną z osób którym podoba się bardziej CM dla wrotkarzy na Błoniach, ale pod warunkiem istnienia odpowiedniej infrastruktury. W przeciwnym wypadku nie ma to sensu i jest złą decyzją. Uważam również że równoczesny start wrotkarzy i biegaczy w jednym biegu, jak to miało miejsce dotychczas jest przejawem braku wyobraźni ze strony organizatorów. Co do atrakcyjności przejazdu ulicami Krakowa nie będę się wypowiadał bo nie mogę w tej materii za dużo poweidzieć, co więcej jest to juz bardzo indywidualne odczucie. To tak dla jasności. Skoro nie udało się kilka lat temu wywalczyć oddzielonego o 10 minut startu dla wrotkarzy to jedynym wyjściem jest chyba znalezienie sobie innej trasy, a wytłumaczeniem takich trudności - niechęć organizatorów (niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu jeśli to nie niechęć).
Zwracam Waszą uwagę na politykę prowadzoną przez PZSW - którą można zawrzeć w paru słowach: "nie krytykować, popierać każdą inicjatywę w efekcie doprowadzic do upowszechnienia wrotek". To jest dobra polityka gdy powstają nowe imprezy. W tym konkretnym przypadku wydaje mi się to polityką chybioną i mam nadzieję że Zarząd PZSW robi coś by do tak przykrego finału CM nie doszło.
W przeciwnym wypadku proponuję połączyć ten przejazd z performance'm na częśc wiosny i ubranie się w paradne kostiumy (niech każdy np wdzieje ludowy strój regionu z którego pochodzi). Będzie to i ładne i bezpieczne - kubraki zamortyzują skutki ew. zderzeń. Może w ten sposób uda się zasygnalizować nasze zdanie na temat imprezy urągającej zasadom bezpieczeństwa.
Proponuję również zaprosic również, w ramach prowokacji, wszelkie możliwe mniejszości seksualne, skrajną lewicę... narodowcy i rodzina RM zjawią się automatycznie. Wywołamy w ten sposób niezłą zadymę i może w końcu ktoś się sprawą zainteresuje. Być może wtedy ktos dojdzie do wniosku że warto poszerzyć Błonia by w następnym roku narodowiec goniący homoseksualistę nie skręcił nogi na wyrwie w asfalcie lub kretowisku.
Tyle w temacie
Z rolek jestem cienki bolek.gg:4212726
hubert(-at-)rolkarz.com
KAWA A ROLKI
W PUSZCZY
A mrv jedzie w CM ?:) 😉
Czy ubiera Nas w "stroje ludowe oraz rajtuzy" i "rzuca na pożarcie" narodowcom i rodzinie RM ? 😉
Czy w "rolkach na głowie i kasku na nogach" jako OBS(obserwator)-PRO(prowokator) będzie oglądał kolejną "zadymę" popijając "browara" ? 😉
Pozdro.
PS.
A "to moje tyle 😉 " na zakończenie w temacie CM !
mrv napisał:
Charlie - mam nadzieję że to niemiłe uczucie na "w" jakie w sobie nosisz jest jedynie wynikiem odbioru decyzji organizatorów CM na płaszczyźnie emocjonalnej 😉
Jestem jedną z osób którym podoba się bardziej CM dla wrotkarzy na Błoniach, ale pod warunkiem istnienia odpowiedniej infrastruktury. W przeciwnym wypadku nie ma to sensu i jest złą decyzją. Uważam również że równoczesny start wrotkarzy i biegaczy w jednym biegu, jak to miało miejsce dotychczas jest przejawem braku wyobraźni ze strony organizatorów. Co do atrakcyjności przejazdu ulicami Krakowa nie będę się wypowiadał bo nie mogę w tej materii za dużo poweidzieć, co więcej jest to juz bardzo indywidualne odczucie. To tak dla jasności. Skoro nie udało się kilka lat temu wywalczyć oddzielonego o 10 minut startu dla wrotkarzy to jedynym wyjściem jest chyba znalezienie sobie innej trasy, a wytłumaczeniem takich trudności - niechęć organizatorów (niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu jeśli to nie niechęć).Zwracam Waszą uwagę na politykę prowadzoną przez PZSW - którą można zawrzeć w paru słowach: "nie krytykować, popierać każdą inicjatywę w efekcie doprowadzic do upowszechnienia wrotek". To jest dobra polityka gdy powstają nowe imprezy. W tym konkretnym przypadku wydaje mi się to polityką chybioną i mam nadzieję że Zarząd PZSW robi coś by do tak przykrego finału CM nie doszło.
W przeciwnym wypadku proponuję połączyć ten przejazd z performance'm na częśc wiosny i ubranie się w paradne kostiumy (niech każdy np wdzieje ludowy strój regionu z którego pochodzi). Będzie to i ładne i bezpieczne - kubraki zamortyzują skutki ew. zderzeń. Może w ten sposób uda się zasygnalizować nasze zdanie na temat imprezy urągającej zasadom bezpieczeństwa.Proponuję również zaprosic również, w ramach prowokacji, wszelkie możliwe mniejszości seksualne, skrajną lewicę... narodowcy i rodzina RM zjawią się automatycznie. Wywołamy w ten sposób niezłą zadymę i może w końcu ktoś się sprawą zainteresuje. Być może wtedy ktos dojdzie do wniosku że warto poszerzyć Błonia by w następnym roku narodowiec goniący homoseksualistę nie skręcił nogi na wyrwie w asfalcie lub kretowisku.
Tyle w temacie
Nie do końca zgadzam się z opinią na temat polityki prowadzonej przez PZSW. Osobiście popieralem pomysl przeniesienia maratonu na Blonia, ale oczywiście mialo się to lączyć z remontem nawierzchni. Nie wiem czego oczekujesz w tej konkretnej sytuacji od PZSW - robimy to co możemy, czyli prosimy o przemyślenie sprawy i uwzględnienie naszych postulatów. Tak samo lobbujemy na rzecz "70", bo nie wiadomo czy się w tym roku odbędzie. Co więcej możemy? Bojkotować? Co to da? Zresztą jaką "sile" ma bojkot "robiony" przez PZSW? Takie dzialania raczej nie należą do naszych statutowych dzialań. Staramy się promować wrotkarstwo, a nie zniechęcać kogokolwiek do jeżdżenia czy startowania w zawodach.
Zresztą moja opinia jest taka, że w końcu musi nastąpić odlączenie imprez wrotkarskich od biegowych tak jak ma to miejsce na calym świecie. Zresztą pokazują to też przyklady z Polski - kiedyś wrotkarze startowali w Łodzi, Gdańsku ( przy maratonie Solidarności), do zeszlego roku w Poznaniu. Przy maratonach biegowych ewidentnie nas nie chcą, potrzebni byliśmy tylko do "robienia" frekwencji. Niestety wtedy jesteśmy dodatkiem i nikt się nami nie przejmuje. Moim zdaniem przyszlością są imprezy typowo wrotkarskie jak Maraton Sierpniowy czy Osiecznica. Wierze, ze także w Krakowie jest możliwe zorganizowanie maratonu typowo wrotkarskiego, tak samo w innych miastach. Aby tak się stalo muszą się jednak znaleźć osoby, które na miejscu się tym zajmą - zlożą wnioski o dofinansowanie, poszukają sponsorów, ogólnie zajmą się organizacją samej imprezy. Samo się to nie zrobi.
Kończąc mój przydlugi wywód jeszcze raz podkreślam, że PZSW w obecnej sytuacji robi co może, aby trasa CM byla sprzyjająca dla wrotkarzy.
PS. A pomysly na różnego rodzaju prowokacje traktuje oczywiście jako żart.
Ja proponuję wystartować razem z biegaczami.
I to nie jest żart. Uważam, że nie należy się dawać rolować. Skoro "obiecali" wyremontować nawierzchnię a okazało się to oszustwem to rozumiem, że rolkarze mogą oszukać również organizatorów.
carl napisał:
Ja proponuję wystartować razem z biegaczami.
I to nie jest żart. Uważam, że nie należy się dawać rolować. Skoro "obiecali" wyremontować nawierzchnię a okazało się to oszustwem to rozumiem, że rolkarze mogą oszukać również organizatorów.
Wiem, że bylaby to swego rodzaju demonstracja, ale raczej przynioslaby wiecej szkód niż pożytku. Mogloby się skonczyć silowym usunięciem wrotkarzy i z pewnością bylby to już nasz ostatni udzial w CM.
WFH napisał:
Nie do końca zgadzam się z opinią na temat polityki prowadzonej przez PZSW. Osobiście popieralem pomysl przeniesienia maratonu na Blonia, ale oczywiście mialo się to lączyć z remontem nawierzchni. Nie wiem czego oczekujesz w tej konkretnej sytuacji od PZSW - robimy to co możemy, czyli prosimy o przemyślenie sprawy i uwzględnienie naszych postulatów. Tak samo lobbujemy na rzecz "70", bo nie wiadomo czy się w tym roku odbędzie.
Interesuje mnie w jakich kierunkach idą propozycje: powrotu na starą trasę, modyfikacji trasy wokół Błoń? Tutaj przydałoby się poinformować sympatyków bo jak widać np. na tym forum przez długi czas toczyła się dyskusja na temat pętli wokół Błoń z nieznanymi warunkami wyjsciowymi (modernizacja jest lub jej nie ma?).
Co więcej możemy? Bojkotować? Co to da? Zresztą jaką "sile" ma bojkot "robiony" przez PZSW? Takie dzialania raczej nie należą do naszych statutowych dzialań.
Nie sugerowałem bojkotu i co do siły PZSW mam podobne odczucia co jego przedstawiciel.
PS. A pomysly na różnego rodzaju prowokacje traktuje oczywiście jako żart.
Rzecz jasna że to zart, mający uzmysłowić że istnieją niewielkie, społecznie zupełnie bezuzyteczne środowiska dla których politycy/władza sami z siebie robia więcej.
Z rolek jestem cienki bolek.gg:4212726
hubert(-at-)rolkarz.com
KAWA A ROLKI
W PUSZCZY
hehe... promowanie rolkarstwa poprzez zmarginalizowanie calkowicie przejazdu tychże na CM ?
bardzo ciekawe...
Prawda jest taka że z roku na rok liczba rolkarzy powiększała się, zwłaszcza tych stricte rekreacyjnych dla których przejechanie 42 przez całe miasto stanowiło atrakcję. Wraz z zakazem (a moze się myle ? moze nie ma żadnego zakazu oficjalnie ?) startu na trasie maratonu cała społecznośc rolkarska wraca do punktu wyjścia. Przykre to jest tym bardziej że CM nie jest prywatnym folwarkiem tylko imprezą współorganizowaną przez miasto, a to, przynajmniej w teorii, powinno dać do zrozumienia, że kłamstwa o potencjalnym niebezpieczeństwie są tragikomiczne, albo wyrzucić także niepełnosprawnych żeby było sprawiedliwie.
Mydlenie oczu o poprawie nawierzchni w zamian za rezygnację ze startu rolkarzy uważam za żenujące i chciałbym z imienia i nazwiska poznać tego pana/panią, który złożył takie deklaracje. Mam nadzieje że media zajmą się tą sprawa, czy to przed czy po maratonie i będzie afera bo sprawa śmierdzi na odległość.
pozdrawiam
charlie napisał:
hehe... promowanie rolkarstwa poprzez zmarginalizowanie calkowicie przejazdu tychże na CM ?
bardzo ciekawe...
Prawda jest taka że z roku na rok liczba rolkarzy powiększała się, zwłaszcza tych stricte rekreacyjnych dla których przejechanie 42 przez całe miasto stanowiło atrakcję. Wraz z zakazem (a moze się myle ? moze nie ma żadnego zakazu oficjalnie ?) startu na trasie maratonu cała społecznośc rolkarska wraca do punktu wyjścia. Przykre to jest tym bardziej że CM nie jest prywatnym folwarkiem tylko imprezą współorganizowaną przez miasto, a to, przynajmniej w teorii, powinno dać do zrozumienia, że kłamstwa o potencjalnym niebezpieczeństwie są tragikomiczne, albo wyrzucić także niepełnosprawnych żeby było sprawiedliwie.
Mydlenie oczu o poprawie nawierzchni w zamian za rezygnację ze startu rolkarzy uważam za żenujące i chciałbym z imienia i nazwiska poznać tego pana/panią, który złożył takie deklaracje. Mam nadzieje że media zajmą się tą sprawa, czy to przed czy po maratonie i będzie afera bo sprawa śmierdzi na odległość.pozdrawiam
Nie PZSW jest organizatorem CM, wręcz nie mamy z tą imprezą nic wspólnego. Mało tego to my jeszcze załatwiliśmy sponsora nagród dla wrotkarzy w roku 2009, ale i tak się z nami nie liczono.
Mogliśmy w obecnej sprawie zrobić dwie rzeczy:
- nie robić nic
- próbować wpłynąć na organizatorów by podejmowali pozytywne dla środowiska wrotkarskiego decyzje.
Zdecydowaliśmy się na drugą opcję, ja uważam, że słusznie, ale i tak niektórzy jak widać uważają, że to źle.
Liczyliśmy, tak jak i zapewne część wrotkarskiego Krakowa na remont nawierzchni na części Błoń - to byłoby przydatne nie tylko podczas maratonu, ale na codzień służyłoby mieszkańcom Krakowa jeżdżącym na rolkach. Ja tak akurat pojmuje promowanie wrotkarstwa, inni wolą narekać w internecie...
W obecnej sytuacji zaproponowałem, żeby trasa w najgorszych miejscach ( tam gdzie jest chodnik) biegła ulicą. Póki co odpowiedzi nie mamy...
charlie, na kogo liczysz, że zrobi afere? To od organizatorów zależy czy chcą nas widzieć na starcie. I nie licz, że zainteresuje się tym prasa, telewizja...To nie jest dla nich chwytliwy temat i organizatorzy z pewnością znajdą sobie wytłumaczenie. Jesem zwolennikiem rozmów, bo uważam, że to jedyna szansa. Jeśli nas nie będą chcieli to nas za rok nie dopuszczą. Scenariusz przerabiany już w kilku miastach o czym wspominałem. Oddzielenie startu wrotkarzy od biegaczy nie musi wcale oznaczać ich marginalizacji.
Witam,
dzisiaj rozmawiałem z Dyr.CM notatka z rozmowy na http://www.forum.wrotkarstwo.pl/viewtopic.php?f=81&t=3879&start=90
raczej po zalogowanu do przeczytania. Zapraszam.
Jest prostsze rozwiązanie, nie wymagające żadnych dodatkowych uzgodnień z zarządem transportu miejskiego i policją: rolkarze i wózkarze startują 25.04.2010 w głównym biegu przez miasto 10-15 minut przed biegaczami, i o tyle samo skraca się limit czasu dla biegnących maruderów. Jest to bezpieczne zarówno dla nas jak i dla biegaczy - nikt nikomu nie przeszkadza. Pozwala także wyjść z twarzą Organizatorowi, który nie jest obecnie w stanie zagwarantować dla rolkarzy bezpiecznej trasy wokół Błoń.
bj43 napisał:
Jest prostsze rozwiązanie, nie wymagające żadnych dodatkowych uzgodnień z zarządem transportu miejskiego i policją: rolkarze i wózkarze startują 25.04.2010 w głównym biegu przez miasto 10-15 minut przed biegaczami, i o tyle samo skraca się limit czasu dla biegnących maruderów. Jest to bezpieczne zarówno dla nas jak i dla biegaczy - nikt nikomu nie przeszkadza. Pozwala także wyjść z twarzą Organizatorowi, który nie jest obecnie w stanie zagwarantować dla rolkarzy bezpiecznej trasy wokół Błoń.
Proponuje spróbować przedstawić te argumenty na najbliższym spotkaniu, o którym pisał Marek z Katowic.
A może ktoś streścić co jest w tej notatce?
Ciężko przejść rejestrację na tym forum, obrazki z kodem zabezpieczającym są nieczytelne nie tylko dla automatów...
marek_katowice napisał:
Witam,
dzisiaj rozmawiałem z Dyr.CM notatka z rozmowy na http://www.forum.wrotkarstwo.pl/viewtopic.php?f=81&t=3879&start=90
raczej po zalogowanu do przeczytania. Zapraszam.Treść notatki:
Witam, dzisiaj w godzinach rannych rozmawiałem z Dyr. CM na temat zmiany trasy. Przyznam że rozmowa była bardzo rzeczowa i ustaliłem pewne fakty:
Pan Sokołowski biorąc pod uwagę bezpieczeństwo jest za zmianą trasy. Jest takiego samego zdania co my jeśli chodzi o chodnik stojące na nim słupy oświetleniowe i znaki drogowe jak również co do stanu technicznego ścieżki nad Rudawa. Przyznał, że początkowo był pomysł wyremontowania tych 2 odcinków trasy - jeśli mnie słuch nie myli - usłyszałem że chcą poszerzyć te 2 odcinki trasy do szerokości 6 metrów!. Niestety, w tym roku ta inwestycja nie dojdzie do skutku, ale to już wiecie. Dowiedziałem się, że zmiana trasy była już dyskutowana na zebraniu ale zablokowały ją ponoć Zarząd Transportu Miejskiego.
Zaproponowałem i było to zgodne z intencją Dyr. CM:
- wjazd na ul. Piastowską zamiast jazdy chodnikiem
W tym momencie mój rozmówca miał jedynie pytanie czy zjazd z krawężnika nie będzie problemem. Odpowiedź mogła być tylko jedna: że dla nas nie stanowi to problemu.
- wjazd na ul. Emaus zamiast jazdy ścieżką .
Mój rozmówca zgodził się ze mną że te zmiany istotnie wpłyną na bezpieczeństwo startujących.
- zaproponowałem, że jeśli Zarząd Transportu widzi problem w "długotrwałym" blokowaniu 2 krótkich odcinków to zawsze można wyodrębnić dla nas jedną część jezdni a po drugiej mogą wolno poruszać się samochody (jednokierunkowo lub wahadłowo). Inny rozwiązaniem zaproponowanym przez mnie było zmniejszenie limitu czasu do np. 2h po tym czasie większość dojedzie do mety a reszta będzie mogła kontynuować jazdę swoim wolniejszym tempem chodnikiem oraz ścieżką nad Rudawą. Wiem, że to rozwiązanie spowoduje że uczestnicy nie mieszczący się w limicie czasowym dojeżdżając do mety przejadą o ok. 100m mniejszy dystans na okrążeniu. Mam nadzieję, że wolniejsi zawodnicy nie będą mieli za złe jeśli to rozwiązanie zostanie wdrożone.
Dyrektor zapytał co my sądzimy o zmianie kierunku jazdy. Odwrotnie do tego jak była 70-tka czyli zgodnie ze wskazówkami zegara. Proszę o opinię. Moja jest taka, że nie zmieni to w istotny sposób bezpieczeństwa uczestników. Pytanie padło ponieważ organizator ma obawy wynikające z dużej ilości uczestników chcących pokonać pierwszy zakręt.
PODSUMOWANIE:
1. Organizator jest ZA ZMIANĄ TRASY ale uzależnia ja od zgody Zarządu Transportu Miejskiego oraz Policji itp.
2. Mamy obiecane że na spotkaniu 16 marca zostanie poddany pod dyskusję temat zmiany trasy oraz to że nasz przedstawiciel może być obecny aby osobiście przedstawić nasze argumenty.Konieczne jest udanie się osobiście do Dyrekcji Zarządy Transportu Miejskiego i do Naczelnika Wydz. Ruchu Drogowego aby przedstawić wcześniej nasze argumenty.
Chętni z Krakowa wystąp tylko nie pchać się!!! Ja jestem z Katowic więc tylko telefonicznie mogę wspierać.
Wojtku, dzięki za konsultacje.
Marek obyś znalazł jeszcze co najmniej jedną osobę która Ci w walce w naszym imieniu pomoże. KRAKUSY łączcie się. Dziadek sam wszystkiego nie załatwi. POWODZENIA.Mój następny kontakt z Dyr. CM jest umówiony na początek następnego tygodnia.
Inny rozwiązaniem zaproponowanym przez mnie było zmniejszenie limitu czasu do np. 2h po tym czasie większość dojedzie do mety a reszta będzie mogła kontynuować jazdę swoim wolniejszym tempem chodnikiem oraz ścieżką nad Rudawą. Wiem, że to rozwiązanie spowoduje że uczestnicy nie mieszczący się w limicie czasowym dojeżdżając do mety przejadą o ok. 100m mniejszy dystans na okrążeniu. Mam nadzieję, że wolniejsi zawodnicy nie będą mieli za złe jeśli to rozwiązanie zostanie wdrożone.
wiem że być może wydaje się niektórym że jestem krytykantem siedzącym za komputerem ale nie mogę się powstrzymac żeby nie napisac komentarza do powyższego fragmentu.
że-na-da !!! sportowe zawodnictwo zakłada rywalizację na takim samym dystansie i takiej samej trasie. to rozwiązanie to jakaś szopka. zawodowcy pojadą normalnie a wszystkim tym którzy nie jeżdzą szybko zostanie gówniany odcinek trasy. farsa !
Naprawde z całym szacunkiem dla osób negocjujących ale to rozwiązanie jest policzkiem i ochłapem dla rolkarzy.
pozdrawiam
Winien jestem wszystkim informację o tegorocznym CM.
Po piątkowej wizji lokalnej z udziałem oficerów Komendy Wojewódzkiej Ruchu Drogowego, Zarządu Infrastruktury Sportowej, specjalisty od zabezpieczenia wszystkich dużych imprez sportowych w Małopolsce, oraz przedstawicieli rolkarzy zapadły decyzje, że w tym roku ze względu na rozpoczynającą się właśnie przebudowę ronda Ofiar Katynia nie ma zgody policji na zamknięcie ulicy Piastowskiej.
Tak więc przebieg trasy to Al. 3 Maja, chodnik ul. Piastowskiej, deptak nad Rudawą, ul. Focha.
Przy czym z chodnika wyciętych zostanie pięć znaków drogowych. Szerokość chodnika 3 m. długość około 100 m.
Od naszej decyzji zależeć będzie, czy chcemy jechać w prawo, czy w lewo.
Za jazdą w lewo jest jeden argument. Większości z nas przekładanka w tym kierunku wychodzi lepiej.
Jest natomiast kilka za jazdą w prawo:
1. Od startu do ostrego zakrętu przy hotelu Cracovia jest około 1300 m. więc peleton zdąży się rozciągnąć, a przed samym zakrętem jest lekko pod górkę. W przeciwnym kierunku przed tym niebezpiecznym zakrętem jest wyraźnie w dół.
2. Jadąc w prawo z 3 metrowego chodnika wyjeżdżamy pod kątem prostym w 9 metrową aleję. W przeciwnym kierunku 300m. po starcie z tej szerokiej alei wbijamy się w wąski chodnik.
Bez względu na to który wariant wybierzemy, przy wyjeździe z asfaltu na chodnik, zakręt zabezpieczony będzie barierkami wyłożonymi materacami.
Chcę jeszcze nadmienić, że w naszej sprawie byłem u komendanta miejskiego policji, zastępcy prezydenta Krakowa, oraz kilkukrotnie w ZIS. W niektórych spotkaniach wraz zemną udział brali Ela Wojtek i Jacek, za co dzięki.
Dzięki wielkie za zaangażowanie i pomoc dla Bartka Pisarka, Marka Mazura i Wojtka Hartunga.
Zapraszam do Krakowa.
Ps. Zachęcam do przeczytania wywiadu i udziału w sondzie.
http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region/krakow/995277-blonia-przez-pryzmat-nowojorskiego-central-parku.html
Widzę,że pewnych tematów z Organizatorami nie przeskoczymy.Trudno, trzeba będzie jechać z dużą porcją rozwagi i rozsądku aby wszyscy dojechali zadowoleni i w jednym kawałku:)
Wielkie dzięki dla Dziadka i wszystkich osób,którzy byli zaangażowani w rozmowy z Organizatorami.Wierzę ,że zrobiliście wszystko co dało się zrobić.Do zobaczenia na starcie kolejnego CM.!Pozdrawiamy wszystkich:
Darek z Anią i Olą.
dzieki wielkie za info dziadku!
takoz za odwieczne starania wszelakie, coby nam rolkarzom bylo dobrze.
osobiscie wole jezdzic w lewo wokol blon, poniewaz tak jest latwiej i szybciej, a to dlatemu poniewaz:
trasa w lewo to troche pod gorke piastowska, troche pod gorke nad rudawa i dwie trochy z gorki wzdluz alei strzelania focha.
spadek alei strzelania focha da sie dobrze wykorzystac, poniewaz jest tam szeroko i gladko, mozna jechac szybko az do zakretu w aleje 3. maja.
jazda w prawo to pchanie sie pod gorke po szerokim i gladkim asfalcie alei strzelania focha (marnacja potencjalu) i nieco z gorki po waskim, nierownym i dosc krotkim odcinku nad rudawa, pozniej zas po plytkach na piastowskiej; cala zgorkowosc odcinka praktycznie sie marnuje.
oczywiscie to moja - jedynie sluszna - opinia, a poniewaz wiem, ze mozliwe kierunki jazdy sa dwa, wiec rolkarze na pewno podziela sie przynajmniej na trzy do pieciu obozow w tej kwestii ;D
oczywiscie moja mojszosc jest najmojsza i na pewno mojsza od czyjejs czyjosci!
Skoro już wiadomo na czym sie stoi w konkurencji głównej to teraz pora wziąć organizatorów za... słowo i zaplanować całą wrotkarską sobotę.
Uważam że bardzo fajna byłaby jazda na czas w druzynach na dystansie 1-2 okrążeń. Wypuszczając zespoły co kilka minut byłoby świetne widowisko i niezła zabawa.
Z rolek jestem cienki bolek.gg:4212726
hubert(-at-)rolkarz.com
KAWA A ROLKI
W PUSZCZY
Ostatni post: Rolki inline alpine/skate to ski Najnowszy użytkownik: claudiastratton Ostatnie posty Nieprzeczytane Posty Tagi
Ikony forów: Forum nie zawiera nieprzeczytanych postów Forum zawiera nieprzeczytane posty
Ikony wątków: Bez odpowiedzi Odwpowiedzi Aktywny Gorący Przyklejony Niezaakceptowany Rozwiązany Prywatny Zamknięte