Trochę rolek, przeszkody i ninja - 2021
Nie mówię, że nie. Wkurza mnie udawanie, że jest inaczej niż jest.
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
To co napisaliscie i np. sytuacja z woda na Mazurach gdzie covid byl na trasie ale juz 10 m poza nie, pokazuje totalny absurd calej tej sytuacji. Wirus jest niegrozny dla ponad 99% populacji, po pol roku mozna definitywnie to stwierdzic. Jest bardzo zarazliwy, wiec podstawowe srodki zapobiegawcze dobrze zeby byly przestrzegane bo tak czy inaczej to sluzy prewencyjnie nie tylko na korone. Plus oczywiscie edukacja o klasycznej odpornosci... Jednoczensie sposob wprowadzenia zalecen jest taki ze od strzalu wywoluje bunt i sprzeciw no i sa nie przestrzegnane... Do tego przyklad z gory idzie taki ze, ten kto wprowadz zasady sam ich nie przestrzega... Nie wolno, ale mozna.
Media caly czas dolewaja oliwy do ognia niepewnosci, leku, stresu i strachu przez nieznanym. Podobno w niektorych krajach sa juz wytaczane procesy naczelnym roznych stacji, portali czy gazet. Patrzac na psychologie mediow informacyjnych to ja bym takie zabiegi karał odebraniem koncesji...
Niepokojace sa realne konsekwencje prawne, spoleczne, ekonomiczne, nowe podatki, zaciesniajaca sie kontrola i ograniczanie wolnosci (propozycje aplikacji, kenkart itp). Jestem ciekaw kiedy zaczna sie wieksze protesty.
Zdecydowanie jesteś targetem tego kursu 🙂
Powodzenia!
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
Dzieki! 🙂 To byl/jest plan na ten rok, troche sie wszystko opoznilo, jednak robie 🙂
Gorlice jutro. Totalnie bez emocji. Na kompletnym luzie. Kuba pisal gdzie indziej ze sie da jak nie ma presji na wynik. I da sie. Mnie juz na wyniku w tym sporcie nie zalezy i to jest jedna z glownych przyczyn, plus w tle cala psychologia ktora przerabiamn od 4-5 lat. Zostalo to co dawniej tez bylo - relaks, medytacja w ruchu, spedzenie czasu, ludzie, klimat, atmosfera miejsca. A czas jaki bedzie taki bedzie.
Dawniej, jak jeszcze jezdzilem "powazniej", tez byly zawody gdzie w ten sposob podchodzilem. Nieswiadomie. Bo swiadomie to sztuka i troche lat pracy. Wszystkie te gdzie osiagnalem najlepsze czasy, czy nawet jakies pudla w wiekowce, to bylo jechane na maksa, ale jednoczesnie na luzie w glowie - jade najlepiej jak dam dzisiaj rade i tyle. Albo w wersji "przeciez i tak bedzie lalo" wiec bez znaczenia. I to wlaczalo luz i wylaczalo cisnienie na rezultat. Albo przekonanie "jestem nie w formie", przekonanie, nie fakt.
A jutro moze wiec byc nawet i 2h 🙂 Za to pokibicuje tym co mnie beda dublowali bo tam jest jak pamietam chyba 13 kolek, wiec okazja bedzie 🙂
Gorlice - 2gi maraton rolkowy w 2020, jede z neiwielu zawodow roklowych ktore uchowaly sie przed covidowymi perturbacjami.
Na luzie, bez cisnienia, bez walki (przynajmniej o wynik) takie byly zalozenia 🙂 Ustawiam sie w koncowych liniach na starcie - ma byc na spokojnie. Kasia, Tomasz i Sebastian ida gdzies w przód.
Organizator ostrzega ze na trasie sa liscie, zoledzie i kasztany. Rzeczywiscie troche jest, do tego - chyba najgrozniejsze - zielone skorupy od kasztanow. Nie bylem swiadkiem upadku na tychze, sam omijalem.
Jade sobie na spokojnie, choc jednoczenie na pelen lajt i relaks przy tym wietrze nie ma szns bo po prostu bym stanal w miejscu. Chcac nie chcac pasuje lekko przycisnac. Zapowiadano porywy do 70 km/h i takie byly. W mijajacych pociagach wypatruje znajomych. Kasia z Tomkiem dubluja mnie pierwszy raz, widze ze jada we dwojke. Za jakis czas spotykamy sie ponownie, chyba na moje 4 kolka do mety. Z momentu kiedy mnie dublowali 2gi raz wiem że nie zmiescili sie ponizej 1:30, jednoczensie przeczuwam bardzo dobry czas przy panujacych warunkach. I oboje finiszuja z czasem 1:34 z grubymi groszami 🙂 Kiedy odpoczywaja na mecie ja mam jeszcze 3 okrazenia do konca.
Nogi nieprzyzwyczajone do rolek zaczynaja palic w kostkach. Pecherza nie bylo, ale uczucie bylo jakby byl. Kilka razy pojedyncze osoby nawet na mnie probowaly sie wiezc. No przynajmniej na to sobie nie pozwole - na takim slimaku chcecie sie wiezc 🙂 3-4 razy odswiezam dawna technike i lekko uciekam zeby zgubic "przleglosci". Maraton koncze z czasem 1:55 🙂 Typowalem 1:50, jednak wiatr to wiatr. Calosc przejechana solo. Satysfakacja jest. I odpowiedzi na pytania w ile zrobi sie maraton w grupie i w ile samotnie jak sie tylko jezdzi a nic nie trenuje - 1:45 vs 1:55 🙂 Duze zmeczenie ogolne, caly dzien dzisiaj wlasciwie przelezany. Czas odpoczac i to solidnie.
Sainti z grupa dubluja mnie 3ci raz. Przeczuwam ze jest szansa na niezly czas dla nich, choc jednak o poprawe tego z Mazur przy tym wietrze bedzie ciezko. Finiszuja lekko ponizej 1:19 🙂
Ogolnie Gorlice to naprawde niezla trasa na robienie wynikow. Nie ma ostrch zakretow, nawrotów, odcinek pod gore jest krotki, spora czesc idzie lekko w dol. Jedynie plaska prosta do mety to mocno chropowata nawierzchnia. Dla chcacych sobie pojechac dla pojechania tez jest niezle, choc tu niezmiennie wolalem okolicznosci przyrody w ś.p. Wysowej.
Z podziekowaniem dla Tomasza za logistyke i Sebastiana za towarzyszenie mi w moim przedostatnim kolku (widac malo mu bylo) 🙂
Sezon maratonow mozna podsumowac i planowac nastepny, oby normalny. Kasia nadal zamierza powalczyc o <1:30, co juz w tym roku bylo w zasiegu. A ja jej pomoge ulozyc plan i sie dalej bede smędził po trasach 🙂
Zostalo Jaslo. Prozno szukac jakis info, nie ma nawet wydarzenia na fb. Kiedy oni sie naucza...? 🙁
No to gratulacje jeszcze raz, tym razem w Twoim temacie 🙂
Co do:
Wysłany przez: @szyszkownikZostalo Jaslo. Prozno szukac jakis info, nie ma nawet wydarzenia na fb. Kiedy oni sie naucza...?
Może wcale nie chcą ;). Wiem, że są ogranizatorzy, którym wcale nie zależy na tłumach na zawodach, trudniej ogarnąć, trasa nie zawsze pomieściu dużo osób. Pytanie jak jest w Jaśle.
Dzieki!!
Wysłany przez: @qbajakMoże wcale nie chcą 😉
Moze, nie patrzylem na to w ten sposob, jednoczesnie jak sie wpisuje nazwe zawodow i nic nie wyskakuje, a zawody sa to jednak tak nie lubie. Mazury tez mialy ograniczona pojemnosc (i to na dlugo przed covidem) i nie przeszkadzalo to oglosic impreze na rok wczesniej.
Faktem jest, że w Jaśle trasa ma naprawdę ograniczoną pojemność.
Jeszcze ta zeszłoroczna z przewężeniem, o którym opowiadaliście...
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
Ciekawe jaka w tym roku bedzie. Byle jaka byle samochodow jezdzacych po trasie nie bylo. Rok temu moglo sie skonczyc ciezkim wypadkiem z naszym udzialem bo sobie koles z prawego pasa zapragnal zaparkowac po lewej przecinajac tor jazdy zawodnikow... 🙁
Taka jak w zeszłym chyba.
Patrz do regulaminu:
"5 pętli: ulica Sikorskiego, tor Rolkowy, Szopena, Szkolna, Krasińskiego."
Czyli tak:
Rolki i nartorolki razem startują (Brrrr!)
I razem z dzieciakami poniżej 15 (nie widze ograniczenia wieku).
I po drogach publicznych też (auta).
(westchnienie)
Jakoś tak w zeszłym roku chyba Sebu podsyłał mapkę z zaznaczoną trasą. Coś nie mogę znaleźć...
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
czyli to co rok temu, szkoda ze zmienili. poprzednei 7 okrazen bylo z wielu wzgledow bezpieczniejsze. I - kto chcial sie scigac - szybsze.
Wysłany przez: @tomcatI razem z dzieciakami poniżej 15 (nie widze ograniczenia wieku).
To jest jedno z wiekszych nieporozumien tej imprezy. Rok temu wrecz potykalismy sie o dzieciaki ponizej 10 lat ktore kompletnie nie potrafily sie zachowac na trasie. Niebezpieczne i dla dzieci i dla doroslych.
Nartorolki i rolki chyba rok temu lekko rozstrzelili w czasie, takze jak pamietam nie byl wspolny start. Potem ci najlepsi doganiali ale generalnie garstka tego byla.
Wysłany przez: @tomcatI po drogach publicznych też (auta).
Zawsze tak bylo. Kwestia odpowiedniego zabezpieczenia osiedlowych parkingow i drog - zwlaszcza ta ostatnia prosta do mety jest dyskusyjna. Ja sie tam spieszyc absolutnie nie zamierzam...
Jasło 5 ty raz. 3ci po wodzie. Cali i zdrowi wrocilismy 🙂 Wiecej na dniach 🙂 Z podziekowaniem dla Tomasza. I poznalismy Daniela - goscia ktory potrafi zrobic slajda przy predkosci 50 km/h. I opanowal to w pol roku...
Jasło 3ci raz na mokro, 2gi raz na nowej trasie", na zakonczenie covidowgo sezonu 🙂
Plan byl jak rok temu - pocisnac - w miare aktualnych mozliwosci. Warunki 2019vs2020 te same, podejscie to samo trasa ta sama, forma ta sama. Czas? Praktycznie ten sam 😉 27:04 vs 27:00 😉
Plan byl tez taki ze jedziemy razem z Kasia, tak zeby jeden start miec wspolny. Wiec sila rzeczy ja wyznaczalem tempo. Jedziemy razem i zmieniamy sie co kilkaset metrów. Po ok. 2 okrazeniach z kawalkiem dolącza Tamasz 🙂 Raz jest slisko raz jak na suchym asfalcie. Przycisnalem ile moglem w takich warunkach, wrazenie bylo - podobnie jak rok temu - ze jade szybko. Srednia to byla jednak typowa "jazda szybka rekreacyjna" - 22 km/h z lekkim okladem i maksymalna chyba 27,5 czy 28 km/h. Trudno oceniac w tych warunkach, licze ze za rok na tej samej trasie bedize na sucho... Ta trasa jest zdecydowanie wolniejsza od starej i dosc powiedziec ze czas zwyciezcy z wczoraj (21 min z groszami) byl wolniejszy od moich najlepszych na starej (20 min z malymi groszami). Do dzis nie rozumiemy przyczyn zmiany, poza checia zaprezentowania nowowybudowanego toru wokol stadionu 😉
Zawody jak zawsze lokalne, klimatyczne. Na rolkach 40 kobiet (w tym glownie dziewczynek) vs 30 mezczyzn 🙂 Roczniki mlode, takie <15 lat, na wiekszosci zawodow to 95% dziewczynek. Ciekawe jak sie to rozwinie i ile z nich dotrwa do wieku sportowego seniora 🙂
Jedna z takich dziewczynek - 9 latka - przykleja sie do nas na koncowce 3ciego okrazenia. Powalczylismy zeby ja urwac jendak nie dala sie. Na mecie jednak zawalczylismy o to zeby - mimo wszystko - byc przed nia i to byl najwiekszy sukces tych zawodow 🙂
Dzieki Tomkowi za logistyke i wspolna jazde 🙂 Sezon zamkniety. Byl dziwny, ale BYŁ. I to najwazniejsze 🙂
O, są wyniki?
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
9 Ciborowskich? Niezła rodzinka.
Gratuluję występów. No i tej satysfakcji na koniec. Ja bym miał banana do końca dnia.
🙂
Dzięki! Taaa, sukces sezonu - nie dac sie wyprzedzic 9-letniej dziewczynce 🙂
Wysłany przez: @pieta9 Ciborowskich? Niezła rodzinka.
TYLKO 9 Ciborowskich 😉 Ich w sumie jest ze 3 duże rodziny 🙂
Ta dziewczynka to BLANKA. Proponuję obserwować karierę przez kolejne lata 😉
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
He, he.
Zastanawiałem się, czy bym tym razem dotrzymał Sebastianowi C. kroku podczas biegu jak to było na fochu w 2016. Jakoś tak ciężko biegł i wydawało się nie bardzo prędko.
Tylko, że przebiegł piątkę w 20:39, czyli szybciej niż ja za najlepszych czasów biegałem 🙂
To by było na tyle 😆
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
Ostatni post: Rolki inline alpine/skate to ski Najnowszy użytkownik: annismerrifield Ostatnie posty Nieprzeczytane Posty Tagi
Ikony forów: Forum nie zawiera nieprzeczytanych postów Forum zawiera nieprzeczytane posty
Ikony wątków: Bez odpowiedzi Odwpowiedzi Aktywny Gorący Przyklejony Niezaakceptowany Rozwiązany Prywatny Zamknięte