Piszczący hamulec
Witam. Jestem świeży w temacie rolek, jeździłem jako dziecko i po prawie 20 latach natchnęło mnie... Pojechałem do Decathlonu i kupiłem rolki w promocji - Oxelio czy jakoś tak. Już wiem, że nie była to dobra decyzja, no ale cóż stało się. Jeździ się nawet ok, pomimo że po kilku wypadach i może 100km już są mocno zużyte i popękane miejscami kółka. Ale do rzeczy, irytuje mnie strasznie piszczący hamulec, ten który był oryginalnie starł się po pierwszym 16km nightskatingu z racji tego, że dużo z niego korzystałem. Ten pierwszy też trochę popiskiwał, ale potem już sporo mniej, powiedzmy że znośnie. Ale ten drugi to jakaś masakra. Więc pytanie czy ma ktoś jakiś sposób na takie ustrojstwo? Nie chce kupować kolejnego takiego samego, bo nie wiem czy nie bedzie taki sam. Myślałem już czy da się wstawić hamulec razem z tym mocowaniem z jakiegoś innego markowego modelu. Czy jest ktoś w stanie mi coś podpowiedzieć? pozdrawiam
Cudów od tej marki oczekiwać nie możesz ale kółka zawsze można zmienić na lepsze.
Jeżeli słyszysz pisk tylko podczas używania hamulca to raczej nic złego się nie dzieje. Tworzywo trze o asfalt to i piszczy raczej nic tu nie zmienisz, gorzej gdy słyszysz coś podczas jazdy.
Jest jeszcze jedna opcja którą polecam, nauka innych sposobów hamowania i odkręcenie hamulca.
[quote="joca666" post=47974
Jeżeli słyszysz pisk tylko podczas używania hamulca to raczej nic złego się nie dzieje. hamulca.
Ojj dzieje się, dostaje białej gorączki jak już to słyszę. Inne marki nie mają tego problemu, tak więc szukam jakiegoś innego rozwiązania ponieważ puki co takie hamowanie jest dla mnie najwygodniejsze.
Jedyna rada - nie kupuj tanich rolek. To powinna być inwestycja. Minimum 500zł, tańsze rozpadają się po pierwszje jeździe 🙁
Jedyna rada - nie kupuj tanich rolek. To powinna być inwestycja. Minimum 500zł, tańsze rozpadają się po pierwszje jeździe 🙁
nie prawda. wręcz gó*** prawda.
Jeśli hamulec jest miękki, nie będzie piszczał - szybko się skończy
Jeśli hamulec jest twardy, będzie piszczał - wolniej się skończy.
Oczywiście jest to pewna generalizacja bo są różne "twarde" materiały.
Ale np. hamulec w Rollerblade Macroblade 90 piszczał dość wysokie tony (tak, rolki za więcej niż 500zł) a z kolei w rolkach Fila Master Wave - nie piszczał wcale (300zł).
Jeszcze jakieś złote rady Pandora?
To co Pandora napisał to raczej tyczyło się całego sprzętu a nie tylko hamulca.
Jak ktoś sporo waży to fakt sprzęt za 300 zł może się rozpaść bardzo szybko:)
Z drugiej strony dla osoby nie ważącej dużo, która chce tylko jeździć przed siebie po parku spokojnie wystarczą sparki czy jakieś file w granicach 300-400 zł. Sama kilka sezonów przejeździłam na rekreacyjnych powerslide'ach, za które dałam bodajże 360 zł, uczyłam się w nich pierwszych tricków slalomowych i cały czas mają jeszcze pierwsze kółka 😀 Tak więc nie można generalizować, że rolki za 500 zł zawsze będą dobre, a te za 300 złe. Zawsze trzeba dobierać rolki pod konkretnego użytkownika, do konkretnych celów, wagi, budowy stopy etc.
A najlepiej to pozbyć się jak najszybciej tego nieszczęsnego hamulca...
Pierwszy zjazd z krawężnika lub innej przeszkody i jesteś skutecznie uleczony z posiadania tego balastu, a innymi metodami hamuje się równie skutecznie.
A najlepiej to pozbyć się jak najszybciej tego nieszczęsnego hamulca...
Pierwszy zjazd z krawężnika lub innej przeszkody i jesteś skutecznie uleczony z posiadania tego balastu, a innymi metodami hamuje się równie skutecznie.
oczywiście. Tyle, że wymaga to większych umiejętności. Ja na przykład, mam zostawiony hamulec, mimo, że pługiem spokojnie zahamuje w większości przypadków. Jednak na trasie gdzie jeżdże, mam dwa SPORE zjazdy na końcu których mam przejście przez ulicę - na końcu takowego mam prędkość około 40-45 na godzinę i sorry, boje się zdjąć hamulec bo niczym innym nie jestem w stanie wyhamować tak skutecznie w razie awaryjnej sytuacji przy takiej prędkości z górki...
Chamsti, nie wierzę, że te role mają jeszcze koła oryginalne. Zapewne były tam jakieś 82A a takie koła jak miałem to przy zwykłym fishu znikały w tempie zastraszającym:)
A ja lekki jak piórko:)
A najlepiej to pozbyć się jak najszybciej tego nieszczęsnego hamulca...
Pierwszy zjazd z krawężnika lub innej przeszkody i jesteś skutecznie uleczony z posiadania tego balastu, a innymi metodami hamuje się równie skutecznie.
Nogą z hamulcem do przodu i nie ma problema. 🙂
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
Lipq: jak tylko mam je w domu, a nie w piwnicy to zrobię jutro zdjęcie 🙂 Rolki kupione w 2012r. jeżdżone rekreacyjnie w 2012, 2013, początki slalomu w 2014 (też w 2014 kupiłam imperiale, ale phuziony jeszcze czasem zakładałam na rekreacyjne wypady z chłopakiem).
Ps. internet twierdzi, że w tych rolkach były zakładane koła infinity 80mm 82A, jak napisy się nie starły to potwierdzę to jutro 😉
Ja juz kiedyś zaliczyłem porządny dzwon przez taki hamulec, wiec nauczony doświadczeniem kupując w tym roku Seba FRX80 od razu go nie miałem i dobrze mi z tym. Szybko nauczyłem się hamować T-stop i innymi metodami i takie rozwiązanie polecam ! Jest motywacja... jak nie ma to musisz się nauczyć.
Wysyłane z mojego GT-I9082 za pomocą Tapatalk 2
wciąż - hamowanie awaryjne z górki przy dużej prędkości, tylko hamulec na rolce, albo ucieczka w trawnik.
Jeżeli nie potrafisz się zatrzymać z dużej prędkości to się do takiej nie rozpędzasz. Zwalniasz tstopem albo pługiem.
Chamsti, to musiałaś tak na prawde tylko rekreacyjnie śmigać delikatnie i do tego bardzo mała waga:)
Rolki mam, zdjęcia zrobiłam, niestety komputer nie widzi mi telefonu i nie jestem w stanie ich zgrać (jak będę miała trochę czasu to spróbuję to jakoś rozwiązać). Zmierzyłam też ile z kółek zostało - około 70mm. Tak jak pisałam - jeździłam rekreacyjne i pierwsze kroki slalomu, zdecydowanie ich nie katowałam i jeździłam niemal tylko po dobrej nawierzchni (żadnych chodników, kostek itp. głównie asfalt). Waga około 55-60 kg, więc nie tak bardzo mało 😉
Jeżeli nie potrafisz się zatrzymać z dużej prędkości to się do takiej nie rozpędzasz. Zwalniasz tstopem albo pługiem.
masz 100% racji. Ja mówię tylko o sytuacji awaryjnej do tego z górki 🙂 A w takiej sytuacji t-stop nic nie da, pług jest (może się myle) ryzykowny bo łatwo przelecieć do przodu na tzw. mordę 😛
a tak normalnie hamując - oczywiście - pług i tyle.
W sytuacji awaryjnej tym hamulcem tez nie dasz rady zahamować. T-stop jest tak samo skuteczny. A wogóle to trzeba przewidywać rozwój wypadków bo na rolkach ciężko się zatrzymać w miejscu.
Wysyłane z mojego GT-I9082 za pomocą Tapatalk 2
Ostatni post: Kicking asphalt 2025 Najnowszy użytkownik: drews2563305142 Ostatnie posty Nieprzeczytane Posty Tagi
Ikony forów: Forum nie zawiera nieprzeczytanych postów Forum zawiera nieprzeczytane posty
Ikony wątków: Bez odpowiedzi Odwpowiedzi Aktywny Gorący Przyklejony Niezaakceptowany Rozwiązany Prywatny Zamknięte