Prawie 40-to latek i rolki
Witam,
Zapragnąłem się nauczyć jeździć na rolkach.
Od czego zacząć? Dodam, że mam prawie 40 lat.
Mam nadzieję, że nie jestem za stary? 😉
Jaki sprzęt byście polecali? Coś w cenie powiedzmy do 300, 400zł? Mieszkam w Lublinie, niedaleko mam do GO Sport i Decathlona - w obu są rolki.
Gdzie zacząć jeździć? Najlepszy jest podobno równy asfalt? A kostka bauma - taka jak na chodnikach? Niedaleko mnie jest ścieżka rowerowa z taką właśnie kostką...
Jak się uczyć jeśli chodzi o technikę? Są może np. na YouTube jakieś filmiki pokazujące od czego zacząć?
Pozdrawiam
z gory zaznaczam, ze odpowiedz bedzie tylko czesciowa - nie bede sie madrzyc tam, gdzie inni sa w stanie poradzic znacznie lepiej.
wiek kolo 40tki nie jest zadnym problemem.
sa ludzie nasto- i dwudziestoletni ktorzy ruchowo i kondycyjnie pozostaja daleko w tyle za osobami ponadszescdziesiecioletnimi, zatem sprawa jest "osobniczo specyficzna", a sam wiek z pewnoscia nie jest przeszkoda 🙂
zgadzam sie, ze najlepiej uczyc sie jezdzic na gladkim i plaskim (niepochylym) asfalcie - szczeliny miedzy plytkami utrudniaja zycie nie tylko poczatkujacym. wyjatkiem jest gladka plyta bez szczelin pomiedzy elementami - taka tez sie zdarza.
sciezka rowerowa - jesli jest uczeszczana przez "dozartych" rowerzystow - niesie ze soba dodatkowe ryzyko: mozna zostac rozjechanym przez rowerzyste w majestacie prawa, poniewaz rolkarz w swietle przepisow jest pieszym i nie ma prawa poruszac sie po rzeczonej sciezce.
no i na koniec: bardzo polecam ochraniacze na nadgarstki i kolana (to w pierwszej kolejnosci i koniecznie) oraz bonusowo kask i ochraniacze na lokcie. w sklepie na "d" sa tez ochraniacze na biodra, kosc ogonowa itd. w postaci spodenek amortyzujacych upadki - moze warto wyprobowac.
odsylam tez do "poradni" np. tu: https://www.narolkach.pl/content/view/242/3/
powodzenia 🙂
Na sam poczatek moze byc dobre tez to:
http://www.youtube.com/watch?v=3lZTzvdcuaA
Zdaje sie, ze tego nie ma w poradni.
Jak za 300-400 złotych, to polecam rolki Powerslide, Fila lub Roces R100, RB Spark sa już za drogie, K2 to samo. Najprędzej w sklepach znajdziesz Fila i K2, z Powerslide się jeszcze w żadnym multisporcie nie spotkałem, z Rollerblade rzadziej niż z np. K2.
Wybierz jakiś model na krótszej szynie, z kółkami max 84mm, czy to będzie kompozyt, alu, czy magnez, nie ma znaczenia dla początkujacych. Sztywniejsze szyny lepiej przenoszą siłę odepchnięcia i jeździ się na nich ...hmmm jakby precyzyjniej? ale jak się przyzwyczaisz do kompozytu, to i na nim da się śmigać bezproblemowo. W zalezności od masy ciała dobrać twardość kółek - jeśli wazysz tyle co przeciętny polski 40-latek to 84A to minimum, a lepiej celowac w zwyz. Jednak nie nalezy demonizować twardości kółek, jeśli trafi się dobry sprzet z miekkimi, nie nalezy brać ich za znaczacy minus.
Co do wieku to się nie przejmuj, ja ucze jeździć mojego ojca, na dodatek on ma rolki na kółkach 100 mm. Jeździ coraz pewniej. Sąsiedzi na początku sie śmiali, ale teraz wielu wzięło przykład i kupiło rowery, narty, jeden rolki, niektórzy dres i buty i biegają. Sport to świetna sprawa niezaleznie od wieku.
Ja do tekstu kolegi o ochraniaczach dodałbym jeszcze że kask to obowiązkowo, jazda w nim to żadna ujma, no chyba że ktoś sie przejmuje krzywymi spojrzeniami i usmieszkami dziesięciolatków czy ludzi dorosłych o takiej samej mentalności. To najważniejszy ochraniacz, jak pójdzie nadgarstek, kolano, łokieć, biodro, kośc ogonowa czy kostka to idzie to poskładać, jak cos się stanie z głową poskładac się tego już nie da. Znam osoby po różnych urazach głowy, nawet zdawałoby się durne wstrząśnienie mózgu może mieć długofalowe konsekwencje w postaci migren, zaburzeń równowagi etc. Kolega uderzył głową 5 lat temu o hopkę ubitą z ziemi w parku gdy skakał na rowerze, zdawałoby się że miekkie podłoże, a jednak mimo rehabilitacji ciagle ma nie w pełni sprawną lewą rękę. Nie warto ryzykować. Kask to nie majątek, można kupić juz za 29 złotych, co z tego że nie znanej marki, jak jest dopuszczony do sprzedarzy to znaczy że ma atesty i bedzie chronić równie dobrze jak taki za 300 złotych.
Aha, jeszcze sprawa nawierzchni: na poczatek jexdzij gdzieś gdzie jest gładko i równo, jak nabierzesz pewności na rolkach, nawierzchnia staje sie sprawą drugorzędną. Imo jazda wyłącznie po równiutkim mija się z celem - rolki powinny dawac wolność poruszania się, a nie ją ograniczać, bo chodnik krzywy i niewygodnie sie jedzie.
A ja ma 41 i śmigam od 1,5 miesiąca...Mój synek się nauczył jeździć na początku czerwca więc tato też musiał.Nadal mam problem z hamowaniem...przy mojej masie 95 kg mam wrażenie że ta gumka nie działa)))))))))
zajefajna zabawa tylko u nas w Brzesku nie ma gdzie jeżdzić buuu tak że roleczki leżą i sie kurzą :(:( 
MindBomber napisał:
A ja ma 41 i śmigam od 1,5 miesiąca...Mój synek się nauczył jeździć na początku czerwca więc tato też musiał.Nadal mam problem z hamowaniem...przy mojej masie 95 kg mam wrażenie że ta gumka nie działa)))))))))
nie martw się
jeszcze z rok i zobaczysz że ta gumka działa...
Ostatni post: Rolki inline alpine/skate to ski Najnowszy użytkownik: ezekielgranata Ostatnie posty Nieprzeczytane Posty Tagi
Ikony forów: Forum nie zawiera nieprzeczytanych postów Forum zawiera nieprzeczytane posty
Ikony wątków: Bez odpowiedzi Odwpowiedzi Aktywny Gorący Przyklejony Niezaakceptowany Rozwiązany Prywatny Zamknięte