Rolki a płaskostopie
Witam,
Kupiłam rolki i dziś je wypróbowałam. Po chwili jazdy pojawiał się niesamowity ból stopy :/ Domyślam się, że to ma związek z tym, że mam płaskostopie i pronacje. Kiedy byłam mała jeździłam na rolkach i nie było z tym problemu, a samą jazdę na rolkach zalecił lekarz. Teraz martwię się, bo nie wiem, czy rolki pogorszą mi zwyrodnienie, czy przeciwnie :/
Do tego nie wiem, czy ból pojawia się u każdego nowego 'rolkarza', czy tylko u mnie. Czy mam liczyć na to, że to minie? Trochę do d**y, jeśli wydałam tyle kasy na rolki, a okaże się, że nie mogę jeździc :/
Poza tym jak jeżdżę, to rolki nie są prosto tak - | |, tylko układają się w ten sposób / (jakby patrzeć z punktu widzenia osoby jadącej za mną). Nie zauważyłam tego u nikogo innego. To kwestia wyrobienia się, czy też jakiejś mojej pronacji czy innego zwyrodnienia?
Ktoś jeszcze ma takie problemy? Albo ktoś ma płaskostopie/pronację i jeździ?
Polecam rolkę w skorupie. Twister albo NRK. Ja mam dokladnie jak ty. Po prostu rolki które "szczelniej" otulają stopę sprawiają mi ból a na powyższych mogę godzinami jeździć.
Mam aktualnie twistery.
Moim zdaniem to nie kwestia płaskostopia tylko wyćwiczenia lub za dużych rolek, staraj się ustawiać rolki poprawnie i związuj je mocniej.
A kolega ma płaskostopie? Ja mając rolki, które faktycznie mocno dociskają stopę do wkładki (np. salomon fsk lub s4) nie mogłem na nich ujeździć więcej niż pół godziny. Kombinowałem z ustawieniem szyny ale nic nie pomogło. Fitnesowe rollerblady miałem za duże o 2 numery i nic nie bolało. Bo też noga nie była specjalnie trzymana. Jeżdżąc na NRK i twisterach nie wiedziałem co to ból. Czy moje doświadczenia z jazdy na tylko 5 różnych rolkach są zbyt mało wiarygodne.
Kolega nie ma płaskostopia, ale wie, że gdy ktoś nie potrafi ustrzymać szyn prosto, tylko wykrzywiają się one tak: / , to stopy mogą boleć i najpierw trzeba to zwalczyć a potem jeśli nie pomoże kombinować dalej. Kupienie nowych rolek może nie pomóc i co wtedy? Problemy trzeba zwalczać w odpowiedniej kolejności.
Nogi mam chyba odpowiednio mocne. Mogę na jednym kółku ujechać a mimo to w pewnym typie rolek mnie boli. Możliwe że dotyczy to tylko moich nóg. Moja rada jest taka, że jak ból staje się nie do wytrzymania zdjąć rolki, niech noga odpocznie i założyć jeszcze raz. Tak mi się przypomniało o problemach żony, z tym że ona ma stopy ok.
Parę razy tak robi i podobno przestaje boleć.
No mnie bolało tak ze w pewnym momencie miałam mroczki przed oczami. zatrzymanie się na chwile rzeczywiście trochę pomaga, ale na bardzo krótko. Jak jeździłam to wyglądało to tak, ze trzy minuty jazdy i pięć minut siedzenia na ławce i umierania z bólu. Rolki mam w rozmiarze 41,.czyli takie jak noszę buty, max pół rozmiaru większe. Koła nawet brudne mam tylko po wewnętrznej stronie, z zewnątrz są tak czyste jak nowe, tak mam wygięte do środka:/ ja mogę orzechowiec ten ból tylko chciałabym mieć jakąś motywację ze to przejdzie. Nie wiem, ortopeda mi cokolwiek w tym pomoże?
W niektórych "przypadkach" pomaga zrobienie wkładki ortopedycznej pod kształt stopy. Ale od razu mówię, że nie zawsze.
radze nie panikowac tylko dac im szanse 🙂
pokombinowac z wiazaniem ich tak zeby bylo dobrze
sam tez mam plaskostopie jezdzilem na wielu roznych modelach i kazdy bedzie bolal jesli sie ich dobrze nie zwiaze (choc hokejowe najbardziej daja w kosc 🙂
dodatkowo rolki sie po jakims czasie dopasuja do stopy i tez sama stopa od jezdzenia sie wzmocni..
bedzie dobrze..
Witam
Wygląda na to że większość rad została już udzielona, ze swojej strony proponuje z nich skorzystać według kolejności która nie będzie wymagała dodatkowego nakładu finansowego. Wymianę rolek na inny model pozostawiłbym jako ostateczność gdy zawiodą wcześniejsze - tańsze metody. Specjalna wkładka też nie jest złym pomysłem czasem pomaga też miękka wkładka żelowa
To są tempish next silver 2012, na inne mnie nie stać i jak Wasze rady nie pomogą, to chętnie komuś odsprzedam 😛
Dobra, czyli plan jest taki, że:
1. mocniej związać
2. pomęczyć się
3. kupić/zrobić wkładki
4. znów się pomęczyć
5. jak to nie pomoże, to j.w. 😛
Ile takie męczenie się ma trwac? Tzn. po jakim czasie ~mniej więcej, nogi mogą się przyzwyczaić?
Może się wybiorę do ortopedy, jak nic nie pomoże, ale nie wiem, czy to ma sens 😛
Dzięki za rady, postaram się, bo szkoda kasy i frajdy przede wszystkim :/
Problem przerabiałem i w dzieciństwie na łyżwach i w butach narciarskich i w pierwszych dniach na rolkach. Nie wiem do końca z czego on wynika (pewnie wszystkiego po trochu - brak wprawy, anatomia) ale znalazłem rozwiązanie. Trzeba włożyć podpiętki aby ciężar poszedł bardziej na palce. Przetestowane na mnie i na innych - pomaga. Nie jest to jakieś moje fiu-bździu tylko patent wyczytany w fachowej lit. narciarskiej. Daj znać jeśli podpiętki pomogły.
Ooo, ok:D Spróbuję. Ale chodzi o takie boczne? Tzn. z podwyższeniem po wewnętrznej stronie stopy? Bo widzę, że takie są. Czy jakie? I jakiej grubości mniej więcej? Bo pewnie w sklepie nie będzie jak sprawdzić w rolkach 😛
Zwykłe podpiętki. Ja stosowałem albo żelowe, albo lateksowe, dość grube. Z korkowymi bym się wstrzymał.
Miałam rolki tak samo jak ty :S :dry: :huh: Moja pani od rehabilitacji powiedziała mi że rolki muszą być odpowiednio dopasowane i kiedy kupiłam sobie nowe rolki było widać dużą różnicę. Mam nadzieję, że pomogłam 🙂
Ostatni post: Kicking asphalt 2025 Najnowszy użytkownik: drews2563305142 Ostatnie posty Nieprzeczytane Posty Tagi
Ikony forów: Forum nie zawiera nieprzeczytanych postów Forum zawiera nieprzeczytane posty
Ikony wątków: Bez odpowiedzi Odwpowiedzi Aktywny Gorący Przyklejony Niezaakceptowany Rozwiązany Prywatny Zamknięte