Recenzja RBTwister Edge X + BLOG 2018 i 2019
Mam o taki Quechua (Oxylane) F900 Warm Black 2. Rozmiar 2XL.
https://www.olx.pl/oferta/softshell-decathlon-f900-warm-black-2-CID767-IDjC4dP.html
W aktualnie ofercie Decathlonu chyba brak.
Dopowiem jeszcze, że przy tych -5C przy aktywności to już nie jest komfort, bo czuć zimno, więc na 24h bym nie brał (chyba że bardzo ciepły ubiór pod spodem).
Dzieki!
Zobaczymy na tuz przed co zrobie - zasady i liste rzeczy podadza pewnie na tydzien przed, najprawdopodobniej bedzie tak ze wszystko bedzie trzeba miec ze soba lub na sobie.
Nie mogło być inaczej - nowy rok przywitałem rolkowo.
Myślałem że jest bardziej sucho. A okazało się, że asfalt jest mokry.
Mimo mokrości pojezdzilem coś około godzinki. Nie zapedzalem się daleko, ubrałem rolki w domu i hop - gdzie oczy poniosą (w okolicy). Pokrecilem się w jednym sektorze, pobawilem...
Jakaś mała sztywność i niepewność - ale tylko maleńka.
W 2019 przydałoby się trochę więcej pojeździć. Ale km mnie nie interesują, a jedynie wyjścia. Nadal muszę katować jazdę tyłem i inne podskoki.
Poce się jak kaczka. Chyba będę jeździł w samym podkoszulku i jednej warstwie na nim. Ale wtedy, musiałbym do plecaka napchac coś do ubrania, żeby mnie nie przewialo po akcie spocenia. A że nie lubię jeździć z ciężarem i wielkim plecakiem na plecach, to nie wiem jak to rozwiązać :laugh:
Niczego nowego nie kupiłem, choć wciąż widzę wiele ciekawych ofert. Jakoś nie wiem czy cokolwiek nowego jest mi dziś potrzebne. Kolka może sobie za jakiś czas kupię. Ale na razie wystarcza mi te, które mam. Stałem się ekstremalnym minimalista jeśli chodzi o sprzęt rolkowy.
Niby korci do czegoś, ale tak bez przekonania. I tu nawet nie chodzi o pieniądze, tylko zwykle pytanie - a po co mi to? :side:
Nie mogło być inaczej - nowy rok przywitałem rolkowo.
Ja tez 🙂 co prawda lekko wilgotnawo a pod koniec mzawka ale szlo pojezdzic 🙂
Nie mogło być inaczej - nowy rok przywitałem rolkowo.
Ja tez 🙂 co prawda lekko wilgotnawo a pod koniec mzawka ale szlo pojezdzic 🙂
U mnie tez tak jakby lekko kropilo. Nie lubie takiej szarej aury. Kurcze mialem taki krotki filmik i cos sie z nim stalo w czasie przesylania i go zgubilem zwyczajnie 😀 albo go usunalem, albo sam nie wiem gdzie jest. Na szczescie to tylko byle jaki film... Jedak chcialem sobie siebie poogladac, bo lubie to:)
Ha ha... znalazlem film... ale nie wiem czy ma sens ogladanie tego 😀
https://www.youtube.com/watch?v=aM_EQicA7nc
Spróbuj czasami zamiast "fast legs" w przekładance zrobić ją bardzo głęboką i powolną z czuciem pchania underpushem. Czyli starasz się jak najdłużej utrzymać pchanie underpushem z wszystkich czterech kół.
Tak, jest trudniej. 🙂
Z drugiej strony ja się uczę od nowa "fast legs". Bo są fajną alternatywą i nie trzeba jakoś strasznie rozkminiać 😉
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
Spróbuj czasami zamiast "fast legs" w przekładance zrobić ją bardzo głęboką i powolną z czuciem pchania underpushem. Czyli starasz się jak najdłużej utrzymać pchanie underpushem z wszystkich czterech kół.
Tak, jest trudniej. 🙂
Z drugiej strony ja się uczę od nowa "fast legs". Bo są fajną alternatywą i nie trzeba jakoś strasznie rozkminiać 😉
B) "fast legs" nie znałem tego pojęcia 🙂 prawdę mówiąc, to kompletnie nie znam się na fachowym slownictwie, zakładam rolki i jadę 😛 być może po drodze zrobię fast legs i inne takie 🙂
W teorii jestem cienki Bolek:)
Hmm, może dzisiaj pojezdze? Jeśli będzie sucho... technicznie na małej powierzchni, jak wczoraj. Nie chce mi się pchać na miasto, bo to czasochłonne. Może w weekend...
Chyba sobie pojezdze dziś. Wczoraj o tej porze też miałem i ni się spać zachciało 😆 dzisiaj też mi się chce, ale jednak chyba przejade się.
5 godzin snu mnie wykończy... minimum 8h muszę spać, bo chodzę później nieprzytomny.
Oby się udało pojeździć. Byle gdzieś w bliskiej okolicy, nie oddalając się.
Ewentualnie będę jeździł wieczorami, bo placyk oświetlony. Ten placyk z ostatniego filmu. Fajny jest, zróżnicowany do zabawy.
Na dłuższe wypady mi się nie chce wybierać. Pokrece się trochę, jakieś podskoki i dalsza nauka FSK...
A mam w okolicy taki fajny i bezpieczny skate park i zawsze jest pusty. Może kiedyś...
No i pojezdzilem - około 50 minut. Będę sobie notował liczbe wyjść na rolki. Nie kilometry, ale właśnie wyjścia na rolki. Ponieważ liczenie km nie ma dla mnie sensu podczas takiej jazdy. Zresztą same km to nie jest dla mnie żadna motywacja. Liczba wyjść jest bardziej ciekawsza. A mam już w 2019 "aż" 2 wyjścia.
Jutro i w sobotę nie mam czasu, może że niedzielę znów się przejade - jeśli będzie sucho.
A mam już w 2019 "aż" 2 wyjścia.
Gratki!. Mimo wszystko polecam zacząć używać jakiegoś trackera. Na nim też można zliczać wyjścia, wszystko inne liczy się przy okazji. "Notatnik" masz zawsze przy sobie (no chyba że jeździsz bez telefonu). A co najważniejsze - takiego Endo czy innego Polara/Stravę ciężko oszukać w analizie wstecznej - masz dokładnie tyle wyjść ile miałeś, nie tyle ile ci "sie wydaje"... 🙂
A mam już w 2019 "aż" 2 wyjścia.
Gratki!. Mimo wszystko polecam zacząć używać jakiegoś trackera. Na nim też można zliczać wyjścia, wszystko inne liczy się przy okazji. "Notatnik" masz zawsze przy sobie (no chyba że jeździsz bez telefonu). A co najważniejsze - takiego Endo czy innego Polara/Stravę ciężko oszukać w analizie wstecznej - masz dokładnie tyle wyjść ile miałeś, nie tyle ile ci "sie wydaje"... 🙂
Używam czasem różnych aplikacji. W zeszłym roku bardzo często. W większości przypadków by śledzić prędkości maksymalne. Używałem już 3 i każda sprawiała zawód. Jedna odmierzala prędkość jedynie do 27km/h - jakaś blokada? :laugh:
Wciąż szukam dobrej aplikacji.... przetestowalem już kilka i zawsze coś w nich nie gra...
Jeśli macie jakieś sprawdzone i niezawodne, to piszcie.
Używałem już 3 i każda sprawiała zawód. Jedna odmierzala prędkość jedynie do 27km/h - jakaś blokada? :laugh:
Wciąż szukam dobrej aplikacji.... przetestowalem już kilka i zawsze coś w nich nie gra...
Jeśli macie jakieś sprawdzone i niezawodne, to piszcie.
U mnie aplikacje się zawieszają na 36 km/h. B)
Byłem przekonany, że to ja, ale okazuje się, prze przecież niekoniecznie, to wina aplikacji. :silly:
W takim razie ja też szukam aplikacji, która dobrze działa B) :laugh:
Tzn. Endo jest super, ale setki czy tysiące km/h jednak są mało wiarygodne 😉
To tak jak kolega biegacz przejechał CM w czasie około 2,5h i mówi, że jest zadowolony, bo może z czystym sumieniem mówić, że maraton zrobił w 2,5h budząc podziw i zazdrość, a jakby zszedł poniżej 2h to mogliby mu nie wierzyć 😛 :laugh:
Pomiar prędkości bazuje na pomiarze miejsca i czasu pomiędzy punktami pomiaru.
O ile z czasem sobie urządzenia dosyć radzą, to technologia GPS jest z założenia wadliwa. Tzn. to jest technologia wojskowa o dokładności poniżej metra, ale udostępniana dla cywili jest z celowo wprowadzanymi odchyleniami przypadkowymi.
Na próbę spróbuj wystartować śledzenie i połozyć urządzenie np. na parapecie. Po godzinie zatrzymaj i sprawdź jak wygląda "trasa" 😉 :laugh:
Galileo ma mieć dostępną komercyjnie dokładność centymetrową.
Aha - urządzenia używane przez geodetów mają chyba dostęp do pasma wojskowego, bo skubani faktycznie jadą na centymetrach.
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
Jadę na miasto pojeździć, jest fajna pogoda- trochę wietrznie, ale to nic. Już nie pamiętam kiedy ostatnio jeździłem 100% po mieście. Dojadę te Street inviders do końca i wtedy kupię sobie lepsze koła. Zobaczymy jak dziś będzie, motywacja jest!
Jedynie słuchawki mnie denerwują, bo stare coś się zepsuły, a oryginalne Samsunga jakieś dziwne twarde i w uchu siedzą bardzo słabo.... muszę kupić jakieś inne!
No i pojezdzilem. 2 godzinki. W tym sporo jazdy tyłem oraz przeciskanie sie przez tłumy, że prędzej bym pieszo przeszedł.
Było OK. Jednak cały przepocony :laugh: chyba w samym podkoszulku muszę jeździć, bo można wykrecac później...
Dziś wiało okropnie. Pod taki wiatr jeszcze nie jeździłem. Do tego pod górkę czasem. Ale mięśnie dostały w kość! Musiałem zejść tak nisko, że prawie palcami spotykałem asfaltu. Nawet biegacz mnie raz wyprzedził. Ale gościu miał kondycję! Przez bardzo spory odcinek biegł prawie 20km/h pod bardzo silny wiatr!!
Nie mam pojęcia o zegarkach..
GARMIN FORERUNNER to dobry zegarek? Marka Garmin jest dobra marka?
Mam paru znajomych z Garminem Forerunnerem 235 i bardzo chwalą. Garmin obok Polara i Suunto to wiodący producent tego typu sprzętu.
Minusy:
- Pomiar tętna z nadgarstka w zimne dni wymusza podciąganie rękawka żeby spojrzeć na zegarek. Nie można go założyć np na rękaw - chyba, że nie zależy Ci na tętnie. Wymusza to też mocniejsze zapięcie zegarka na nadgarstku - przy luźniejszym zapięciu np podczas biegu dioda odklejała się od skóry i gubiła pomiar.
Poza tym to bardzo dobry sprzęt, nad kupnem którego sam się zastanawiałem.
ja mam Polara M400, ktorego dostalem w prezencie przed spartanem ultra (nie planowalem kupowac). Uzyuwamy aktualnie na treningach biegowych, o ile pamietam to z poiozmu strony da sie tez tam skonfigurowac rolki.
Bardzo intuicyjny, swietnie sie sprawdza. Nie zalezy mi na tetnie i tego typu parametrach, nawet nie wiem czy on z nadgarstka mierzy, licza sie km i tempo.
Gumowy pasek jak dla mnie jest niewygodny - tj reka pod nim sie szybko poci, stad nosze go w kieszeni 🙂
Nie mam pojęcia o zegarkach..
GARMIN FORERUNNER to dobry zegarek? Marka Garmin jest dobra marka?
Dobra.
Dwie inne ze ścisłej czołówki to Polar i Suunto (obie fińskie).
Sporo zależy od modelu. Akurat Garminów nie śledzę. Warto poczytać, ludzie eposy piszą porównując m.in. dokładność śledzenia, na której opiera się wszystko, w tym kalkulacja prędkości.
FR serii 200 to podstawowe modele. Wyższe są sporo droższe oferując wiele zaawansowanych funkcji, których rolkarz nie będzie potrzebował.
Chyba, że interesują go np. przybliżenia stężenia kwasu mlekowego po wysiłku --- czyli ktoś musi być na poziomie praktycznie PRO.
Taka dwusetka nie byłaby zła.
Ja jeszcze powiem: duże cyferki i najlepiej kolorowe. Inaczej słabo podczas jazdy odczytać.
- Dziś robimy czego innym się nie chce, a jutro czego inni nie potrafią.
Bardzo intuicyjny, swietnie sie sprawdza. Nie zalezy mi na tetnie i tego typu parametrach, nawet nie wiem czy on z nadgarstka mierzy, licza sie km i tempo.
Nie mierzy :). Z nadgarstka to M430. M400 ma tętno z pasa na klatkę piersiową. Profil na rolki ma fajną ikonkę - niestety jeśli jeździc bez pomiaru tętna to Polar bardzo słabo radzi sobie z przybliżaniem spalonych kalorii w sesji (jeśli komuś na tym zależy).
Tempo i odległość sprawdzają się ok - ale bez tego zegarek nie spełniałby swoich funkcji.
Gumowy pasek można wymienić na ten z M430 - ma więcej dziurek i lepiej oddycha (razem z przesyłką chyba 85PLN w oficjalnym sklepie). W moim M400 mam już drugą baterię (wymiana z przesyłką również 85PLN).
Garmin zawsze wydawał mi się zegarkami z trochę wyżeszj półki. Nad Suunto długo myślałem w zeszłym roku i w końcu staneło na wymianie baterii w M400 z czego jestem bardzo zadowolony.
Z minusów M400
1) bateria wytrzymuje 300 cykli ładowania. Dużo/mało? Pytanie jak często się ćwiczy i jak często człowiek myśli o synchronizowaniu przez kabelek (zaczyna się ładować automatycznie). Można synchronizować przez bluetooth ale to wolne i mnie osobiście mega denerwowało
2) nie ma go już w sprzedarzy
Plusy
1) aplikacja Polar Flow z analizą pomiaru tętna, którą ma się w pakiecie z zegarkiem. Endomondo analizę tętna daje w peremium...
2) ten zegarek miał dość długo najlepszy stosunek jakość/cena - jak jest teraz w przypadku M430 nie wiem, bo przestałem śledzić...
Ostatni post: Hamulec Powerslide HABS Najnowszy użytkownik: export Ostatnie posty Nieprzeczytane Posty Tagi
Ikony forów: Forum nie zawiera nieprzeczytanych postów Forum zawiera nieprzeczytane posty
Ikony wątków: Bez odpowiedzi Odwpowiedzi Aktywny Gorący Przyklejony Niezaakceptowany Rozwiązany Prywatny Zamknięte